Drugi bieg na Bitcoinie. Gdzie znaleźć bezpieczną przystań, podczas gdy reszta rynku krwawi?

Ktoś mi kiedyś powiedział: „Kup Bitcoina, a potem zastanawiaj się nad innymi kryptowalutami.” Miał cholerną rację…

Niemal rok czasu Bitcoin był cały czas w trendzie spadkowym. Analitycy jak i hejterzy zapowiadali kolejną śmierć pioniera kryptowalut. Od momentu osiągnięcia najniższego pułapu na poziomie 3200$ minęło 5 miesięcy i w tym czasie nastąpił wzrost o prawie 100%. Czy jest to kosmiczny wynik? Nie byłbym skłonny tak mówić, gdyż bywały dynamiczniejsze wzrosty, lecz chyba nikt nie zaprzeczy, że jest to całkiem sporo.

Kapitalizacja całego rynku jak i dominacja Bitcoina rośnie, więc powinno się wydawać, że wszystko idzie po dobrej myśli…jednak, ta sytuacja ma w sobie dosyć spory mankament. Mianowicie prawie cały rynek w stosunku do Bitcoina traci. Co przez to rozumieć? Wytłumaczę to na poniższym przykładzie.

Lolek kupił 1 BTC za 3200$ 5 miesięcy temu. Teraz Lolek ma powody do zadowolenia, gdyż wartość jego inwestycji wzrosła o 100%.

Bolek w tym samym czasie kupił 2857 sztuk kryptowaluty LISK za kwotę 3200$, która była bardzo faworyzowana na polskich kanałach na Youtube. Lisk był wart 1,12$ za sztukę, a w przeliczeniu do BTC było to 0,00035000. Po 5 miesiącach wartość Liska wzrosła do 1,72$ za sztukę, lecz w stosunku do BTC spadła do 0,00028000. Wartość inwestycji Bolka wzrosła o około 54%.

Jeszcze nie spotkałem się z lokatą, której zysk po 5 miesiącach był tak duży jak zwrot z inwestycji Bolka, jednak to Lolek zarobił więcej. Do czego zmierzam?

Rok 2017 – szalone wzrosty na rynku kryptowalut. Wystarczy dokładnie przeanalizować wykresy i łatwo jest zauważyć, że ich inicjatorem był Bitcoin. Fakt faktem reszta rynku również rosła, lecz nie w takim tempie. Inne kryptowaluty miały swoją chwilę w 4 kwartale 2017 roku, oto parę z nich.

IOTA

NEO

XRP

Wniosek nasuwa się jeden, kiedy dojdzie do następnego rajdu byków, to według mnie Bitcoin ruszy pierwszy, a później cała reszta za nim. Gra o tron na tą chwilę jest przesądzona i nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie doszło do jakichkolwiek zmian.

Pomimo, iż cena Bitcoina jest już 100% wyższa niż 5 miesięcy temu to uważam, że jest to dobry moment na zakup długoterminowy. Oczywiście po takim wzroście bardzo możliwy jest spadek w okolice 5800$, bądź 5400$, stąd też polecam zostawić trochę kapitału w razie takiego przebiegu wydarzeń.

Nie chce nikogo „naganiać”, z resztą i tak z tego nic nie mam. Po prostu śmieszy mnie schemat mówienia, że jest za drogo. Nie ma sprawy, za jakiś czas będzie zbyt ryzykownie, a następnie za późno. Wszystkim tym czekającym na cenę 1000$ życzę powodzenia i cierpliwości 😉

Bezpieczna przystań vs czarny koń

Obecna sytuacja w jakiej pozostawia nas Bitcoin jest niezbyt przystępna dla altcoinów, więc śmiem twierdzić, że najbezpieczniejszym sposobem jest po prostu trzymanie środków w BTC. Zarabianie na wzrostach to przyjemna sprawa, ale gdyby tak jeszcze pomnożyć to co się ma?

Obserwuję od dłuższego czasu pewien projekt, który już nie raz dał mi sporo zarobić i aktualnie uważam go za „czarnego konia”. Mowa tu o… fasolce. Tak dokładnie jest to kryptowaluta Bean Cash.  Pomimo tego, że sam projekt nie rozwija się od jakiegoś czasu, to po prostu komuś bardzo mocno zależy, aby na nim zbijać kokosy.

Możecie prześledzić wykres od początku pojawienia się fasolki na giełdzie, na którym widać 3 spektakularne wzrosty. Po uczestnictwie w jednym z nich zaświeciła mi się lampka, aby co jakiś czas do niego wracać. Zatem przedstawiam wam pewnego rodzaju schemat, który powtarza się praktycznie od lutego.

Gotowiec na studiach zawsze cieszył, mam nadzieję, że i tak będzie tym razem. To wszystko na dziś, do następnego!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *